70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Nauka

1408

Kultura

Świat

Rok
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
  • 2006
Joanna Guszta, Maciej Blaźniak

RYBEX

Każde miasto ma swoje wehikuły czasu. W Łodzi jednym z nich są delikatesy rybne RYBEX przy ul. Piotrkowskiej 196.
Marcin Miętus

Marazm i melancholia

Zbiór dramatów Weroniki Murek zawiera trzy utwory: tytułowy Feinweinblein, Wujaszki i Morowe. W każdym z nich świat przedstawiony naznaczony jest trudną historią oraz jeszcze trudniejszą do nazwania melancholią.
Wojciech Bonowicz

Moi, mistrzowie: Krystyna Miłobędzka

Publikowane obok dwa krótkie poematy prozą pochodzą z cyklu Anaglify. Cykl powstał na początku lat 60. ubiegłego wieku, ale nie został wówczas opublikowany jako osobna książka.
Kamila Dzika-Jurek

Różne odcienie zieleni

„To wszystko mogę sobie wyobrazić” – pisze w nowej książce Monika Sznajderman, kiedy wraca do przeszłości wiosek w Beskidzie Niskim i nie na wszystko znajduje potwierdzenie w księgach parafialnych, spisach ludności, prywatnych listach.
Marta Duch-Dyngosz

Powojenny Kraków – miasto cieni

Powracający z obozu w Görlitz Henryk Vogler wspominał, jakie wrażenie zrobił na nim Kraków tuż po wojnie: „Takie muzealne niemal zakonserwowanie owej części świata, w porównaniu z obrazem tego świata, z którego przybywałem, budziło niezwykłe uczucia. Planty szumiały najświetniej i najbujniej swojską zielonością, ulice i budynki były te same, ale ludzie jakby inni. Nie miałem tu już nikogo bliskiego”.
Adam Partyka

Ćwiczenia z zaufania

Kryzys uchodźczy to być może najpoważniejsze wyzwanie, przed jakim stoi dziś Europa. Reportaż Izy Klementowskiej uzmysławia jednak, że ogromny napływ ludności z dotkniętych konfliktami państw Afryki, Bałkanów czy Bliskiego Wschodu to tylko powierzchnia problemu – ważniejszy i głębszy kryzys dotyczy wartości.
Łukasz Garbal

Przetrwa tylko Europa odważna

Enrico Letta to były włoski premier, który w książce napisanej wspólnie z Francuzem Sébastienem Maillardem stawia ważne pytania i proponuje rozwiązania strategiczne dla całej Unii – z perspektywy szerszej niż wygranie kolejnych wyborów.
Bogumiła Motyl

Wielkość utracona

Jak daleko musimy sięgnąć wzrokiem, by napotkać imigrantów szturmujących granice, ludzi zmuszonych do walki o czystą wodę, rozpadające się miasta, w których pojęcia sprawiedliwości i równości są idylliczną mrzonką, a niektórzy z braku innego pożywienia jedzą wiewiórki? Dość daleko, lecz w przeciwnym do spodziewanego kierunku, bo na zachód.
Maciej Stroiński

Co Wyspiański myśli o

Po co Wyspiański Augustyniakowi? Co Wyspiański wnosi w sprawę? Wnosi, poza wszystkim, perspektywę śmierci. Martwy artysta więcej wie o umieraniu od nas, wciąż jeszcze żyjących, i celnie „miarkuje” zbijanie władzy na grobach.
Jarosław Fazan

Dziennik uchodźcy

W książce "Poniewczasie" Wit Szostak stwierdza: literatura jest nam potrzebna, a nawet niezbędna, bowiem bez niej wymykamy się sami sobie, a uchwycenie całości naszego życia jest niemożliwe.
Ilona Klimek

Jedno zdanie

Jak opowiedzieć o historii dzieciom – tym, które dopiero poznały litery, nieporadnie składają je w wyrazy, tworzą pierwsze proste zdania, lecz jednocześnie tym, którym trudno już funkcjonować bez odniesienia do internetowej rzeczywistości? Widziałem pięknego dzięcioła wydane przez Dwie Siostry podsuwa bardzo ciekawą odpowiedź na to pytanie.
Anna Arno

Za wysoki na ten świat

Karpeles nakreślił wielowymiarowy portret postaci „nadludzkich wymiarów”: bohatera, który zwyczajną i tragiczną rzeczywistość postrzegał po malarsku. Swoim małym siostrzeńcom lubił się chwalić, że jest „największym malarzem w Paryżu”: w ten sposób żartował ze swojego wzrostu. Mierzył ponad dwa metry i wyróżniał się w każdym środowisku.
Krzysztof Marciniak

Instrukcja obsługi ciszy nocnej

Cisza w bibliotece, cisza poprzedzająca brawa, cisza na leżakowanie w przedszkolu, cisza w trakcie egzaminu maturalnego, minuta ciszy na stadionie, cisza w nocnym autobusie międzymiastowym, cisza w rezerwacie przyrody. Cisza, czyli właściwie co? Albo brak czego? Gdzie? Kiedy? Dla kogo? W jakim celu? Według czyich kryteriów?
Grzegorz Bogdał

Złoty trójkąt

W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie Grzegorza Bogdała. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”.
Janusz Poniewierski

Człowiek z klasą

O ludziach takich jak Jacek Baluch mówi się, że są do tańca i do różańca. Ten wybitny uczony, poeta i tłumacz świetnie sprawdzał się także jako człowiek czynu: dyplomata i organizator.
Jan Tokarski

Brama oglądana nocą

Wewnętrzna walka wiary i niewiary, nadziei i rezygnacji nie jest czymś, co Herling-Grudziński obserwował jedynie z zewnątrz, przyglądając się toczącym się w skali makro wielkim procesom cywilizacyjnym. Odczuwał i przeżywał je bardzo intymnie, całym sobą, każdym porem skóry.
z Ryszardem Kapuścińskim rozmawia Krystyna Strączek

„Wszystko mi jedno, muszę jechać”

Niezależnie od tego, ile trwa wyprawa, należy mieć przede wszystkim przekonanie, że podróżowanie jest tylko epizodem. Nawet jeżeli ten epizod ogarnia większość życia.
Piotr Oczko

Pod skrzydłami wiatraków

Wietrzny młyn ma status nieomal metafizyczny, łączy ziemię i zaświaty, dlatego interpretowany jest jako znak boskiego ładu, przymierza pomiędzy Bogiem i człowiekiem. Ale jest również symbolem świeckiego porządku świata, sprawnie działającego państwa, dobrobytu, wreszcie potęgi ludzkiego rozumu, który zaprzęga do pracy żywioły.
Magdalena Tulli

Wypędzenie z Raju

W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie Magdaleny Tulli. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”.
Joanna Drzazga

Ambicje pana Robinsona

"Głosuj na pana Robinsona i lepszy świat!", pierwsza przetłumaczona na język polski książka – jak mówi informacja od wydawcy – „jednego z najbardziej oryginalnych amerykańskich pisarzy”, czyli Donalda Antrima, jest groteskową i surrealistyczną dystopią, co podkreślają jej dotychczasowi recenzenci. Surrealistyczny klimat i groteskowa hiperbola służą tu opisaniu świata, który tak naprawdę znamy z autopsji.
Marcin Wilk

W paroksyzmie dzikiego śmiechu

W 1933 r. Adolf Hitler został powołany przez Paula von Hindenburga na stanowisko kanclerza. I od tego momentu historia przyspieszyła.
Pola Starczyńska

Jesteśmy na wczasach

"Jurata. Cały ten szpas" to reporterski debiut Anny Tomiak. Opisuje ona historię nadmorskiego kurortu od okresu jego powstania, prawie 100 lat temu, po czasy współczesne.
Maciej Miłkowski

Powieść drogi

Fabuła "Internatu" jest łatwa do streszczenia. Pasza wyrusza przez ogarnięty wojną kraj, aby odebrać z internatu swego siostrzeńca. Mniej więcej w połowie książki dociera do internatu, a przez drugą jej część wraz z siostrzeńcem wędruje w odwrotnym kierunku, aż do osiągnięcia rejonów względnego spokoju.
Agnieszka Dziedzic

Bawołek niedościgniony

Pisarstwo Waldemara Bawołka sprawia tyleż problemów interpretacyjnych, co czytelniczych ekscytacji. "La petite mort" to zbiór dziesięciu krótkich opowiadań z powtarzającymi się postaciami, z powracającymi motywami, ale zawsze w nieco odkształconej formie, niczym wariacja na (stary) temat.
Ilona Klimek

Jedyne, co mamy

„Wiedziałam, że czas nigdy nie staje dla człowieka (…). Ale w życiu można odczuwać, że powinien się zatrzymać. Kiedy wszystko na pozór wydarza się nagle, kiedy to, co dobrze znamy, pojawia się w nowej postaci, trudno jest rozpoznać siebie i innych” – wyznaje Henrietta, bohaterka książki Idy Linde "Mama mordercy".
Łukasz Podolak

Znak o znakach: Netflix

Klik! Tyle wystarczy, by stać się obserwatorem historii i losów bohaterów. A wszystko to za sprawą popularnej platformy – Netflix. To już nie tylko serwis video i streamingu, ale także sposób na doznania i przeżywanie emocji w erze doświadczeń cyberprzestrzennych.
Daniel Lis

Lustereczko, powiedz przecie…

"Wszystko o Ewie", filmowe arcydzieło z 1950 r., za sprawą poruszanego tematu, ale i sposobu realizacji – ówczesnej gry aktorskiej, deklaracji wygłaszanych przez bohaterów w monologach, ujęć kręconych niemal wyłącznie we wnętrzach – sprawia dziś wrażenie bardzo teatralnego. To paradoks, że przedstawienie w roku 2019 stara się być jak najbardziej filmowe.
Piotr Sadzik

Zator

W interpretacji Moniki Gromali poezja Paula Celana staje się przede wszystkim rozpaczliwą próbą docierania do konkretnych ciał, po których nie ma już niemal żadnego śladu. Być może w rozczarowaniu wynikami tej czynności tkwi jedna z przyczyn samobójczej śmierci poety.
Michał Przeperski

Poza schematem

Figura „żydokomuny” w tłumaczeniu dziejów polskiego stalinizmu ma się wciąż znakomicie. Książka Andrzeja Skalimowskiego udowadnia jednak, że można było być przedwojennym towarzyszem, wywodzić się z żydowskiej rodziny, a mimo to nie mieścić się w stereotypie.
Maria Sokołowska 

Kiedy przyleciały efemerydy

Potrzeba niewiarygodnego talentu, by tak wiele życia tchnąć w opowieść o śmierci. I by tak udanie oddać rzeczywiste doświadczenie utraty ukochanej osoby, jednocześnie tkając swoją opowieść z klasyków literatury.
Aleksandra Grzemska

„Dobranoc, dzienniczku”

Diariusz Janki Goldstein wpisuje się w kategorię dzienników młodych dziewcząt, która charakteryzuje się silnym nastawieniem na diagnozowanie własnego „ja” piszącej, analizowaniem osobistych doświadczeń, „rozpamiętywaniem samej siebie” oraz występowaniem rozważań na temat czynności tworzenia dziennika.
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Ta fotografia należy do najstarszych, jakie posiadam. Przedstawia gmach Collegium Phisicum w Krakowie, znajdujący się obok Collegium Novum. Przed frontonem stoją chłopak z dziewczyną.
Michał Zygmunt

Dzikie i piękne

Objuczony sprzętem, idę w największej ciszy, by nie spłoszyć tego, co najpiękniejsze. W trakcie dużych dźwiękowych projektów znikam w terenie na wiele dni i nocy.
Olga Drenda

Łypiące kształty

Zwiedzam Rudę na rowerze od dawna i wciąż nie odkryłam wszystkiego. Planuję wyprawy stopniowo: stary szyld salonu wróżb w Wirku, bajkowe domki na osiedlu Ficinus, Muzeum PRL-u w starym pegeerze.
Andrzej Muszyński

Sąspówką

Mapy mają prowadzić do celu, a wodzą na manowce. Oduczają zbaczania z drogi i zabijają ciekawość. Pielęgnują dziki perfekcjonizm.
Piotr Paziński

Nadmorska medytacja

Dwadzieścia lat nie byłem nad morzem. Bałtyk, najnudniejsze miejsce na świecie. No i nastąpiła zmiana. Bałtyk przyciąga mnie tak, jak naelektryzowany bursztyn przyciąga papierek. Bo, proszę państwa, odkryłem dla siebie Bałtyk. Właśnie na mikropodróże.
Małgorzata Halber

Spacerozofia

Spacerowanie to nic innego jak chodzenie powoli. Niepopularne w Warszawie, z niezrozumiałych dla mnie do końca przyczyn należy tu się spieszyć. Nawet jeśli nie mam powodu, żeby iść prędko, to kiedy rzuca mnie w Śródmieście, przyspieszam.
Filip Springer

Kwestia przetrwania

Odwracam dziś oczy od książek w tekturopodobnych okładkach, którymi zalane zostały ostatnio księgarnie. Od książek o drzewach, mchach, kałużach, chmurach, ptakach i myszach. Od tych wszystkich „poradników przygody”, „leśnych almanachów”, „przewodników po zielonym”.
Leo Steinberg

Oko jest częścią umysłu

Wszystko, co widzimy, dociera do nas za pośrednictwem oka, a ono z kolei, bez względu na to, czy mówimy o nim z perspektywy psychologa czy embriologa, stanowiąc część mózgu, jest ściśle uwikłane w jego niezgłębioną aktywność. Tym samym natura każdemu człowiekowi jawi się w wyjątkowej i niepowtarzalnej perspektywie.
Jakub Cichecki

Znak o znakach: Walt Disney

Spośród studiów animacji, które pamiętam z dzieciństwa, logo Walta Disneya najmocniej działało na moją wyobraźnię.
Adam Puchejda

Jak opisać depresję?

„jestem w sklepie spożywczym, bo mi smutno, smutno mi, bo nikt nie jest we mnie zakochany, nikt nie jest we mnie zakochany, ale wszyscy mnie kochają. wszyscy mnie kochają, bo wiem, co zrobić, żeby się dobrze czuli. wiem, co zrobić, żeby się dobrze czuli, bo przećwiczyłam to na sobie. ćwiczę na sobie, bo często mi smutno. często mi smutno, ale kiedy ludzie czują się przy mnie dobrze, przez chwilę mnie też jest dobrze”.
Iwona Boruszkowska

Śnienie

Sny są dość inspirująca i plastyczną materią literacką – pisarze i pisarki udowadniają to od wieków.
Agnieszka Dziedzic

Korepetycje z gnicia

Choć przemiana ludzi w rośliny jako jedyna szansa na ocalenie świata brzmi niedorzecznie, to właśnie na tej absurdalności Katarzyna Pochmara-Balcer buduje swój literacki wielogłos o sekcie.
Monika Gałka

Dom stamtąd

Dorota Brauntsch zaczęła swój projekt od fotografowania pochodzących z poł. XIX w. murowanych domostw, które były własnością gospodarzy na ziemiach pszczyńskich.
Anna Karonta

Między polskością a białoruskością

Orzeszkowo 14. Historie z Podlasia Anny Romaniuk to opowieść o historycznych losach pogranicza polsko-białoruskiego, w którą autorka wplata swoją własną historię.
Adam Puchejda

Znaleźć oparcie w sobie

„Dokucza mi samotność, bezsilność i – o wstydzie! – odczuwam zupełnie drobnoburżuazyjne tęsknoty za zakochaniem się” – pisał w 1945 r. w liście do Zofii Hertz nie kto inny jak Jerzy Giedroyć, późniejszy redaktor paryskiej „Kultury”, polityk, mąż stanu, postać, bez której trudno wyobrazić sobie powojenną historię polityczną Polski.
Maciej J. Nowak

Piękny umysł Weigla

Rudolf Weigl twierdził, że nikogo do nauki nie można zmuszać – każdy człowiek jest wolnym ptakiem, a nauki ścisłe to prawdziwa niewola. Jeżeli chce się osiągnąć w nich jakikolwiek sukces, trzeba się zupełnie im poddać.
Aleksandra Grzemska

I jedna nie przetrwałaby bez drugiej

Ostatnią książką, jaką przeczytała przed śmiercią matka Haliny Rubin, było W poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta. Do tego symbolicznego momentu zdaje się nawiązywać w swojej wspomnieniowej narracji autorka-córka, która po wielu latach rozmyślań, lektur, rozmów postanowiła odzyskać ów stracony czas i pamięć o przeszłości rodziny, ale przede wszystkim wybrać się w „skomplikowaną, ryzykowną podróż” przez życie swojej matki Oli. Nie wybrała się w nią jednak sama – towarzyszyła jej i wspierała ją własna córka, dzięki czemu ta podróż w czasie zbliżyła trzy pokolenia kobiet.
Anna Marchewka

Żyć choćby na złość

Przybyszewska zbudowała postać, która nie przystaje do powszechnych wyobrażeń o tradycyjnej roli kobiet ani też nie jest jej prostą negacją. Udało się 80 lat temu złożyć w całość marzenia o emancypacji przez edukację, baśń o opłacalności i atrakcyjności pracy naukowej oraz opowieść o odporności na kuszące pułapki roli żony i matki.
Mira Michałowska

Nad jeziorem Lugano

Siedzę na skraju podestu, macham nogami, słońce grzeje mi plecy, a ja udaję, że łowię ryby. Ale naprawdę robię to co wszyscy, obserwuję niemiecką rodzinę i jej jasnoczerwoną motorówkę. Ojciec – mówią na niego Vatti – wyjmuje klamoty z łódki i rzuca je dziewczynce, na którą wołają Karina. Stoi trzy kroki na lewo ode mnie i jak zręcznie łapie! Jeszcze nic jej nie upadło. To jasne, zamierzają dziś wysprzątać łódź. Ale wpierw muszą ją opróżnić. Każdy głupi to wie, nie da się tego przecież zrobić inaczej.

 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter